Dla rodziców
Święta bez pośpiechu – jak mądrze spędzać wolny czas z dziećmi?
Okres świąteczny to dla wielu rodzin czas pełen emocji – radości, wzruszeń,
ale i zmęczenia czy napięcia. Wokół nas pojawia się mnóstwo bodźców: dekoracje, muzyka,
zapachy, świąteczne reklamy i przygotowania. W tym całym zgiełku łatwo zapomnieć,
że najcenniejszym prezentem, jaki możemy dać naszym dzieciom, jest nasza obecność, spokój i uważność.
Przygotowały:
mgr Paulina Sitko, psycholog
mgr Agata Przeliorz, pedagog
Dla dorosłych święta to często wyzwanie organizacyjne – sprzątanie,
gotowanie, zakupy, planowanie spotkań rodzinnych. Dla najmłodszych natomiast to czas,
w którym świat wygląda inaczej: pojawiają się nowe zapachy, dźwięki, ludzie, a codzienna
rutyna zostaje zaburzona. Choć rodzice często oczekują od dzieci radości i ekscytacji,
w rzeczywistości dla wielu z nich okres świąteczny bywa emocjonalnie trudny. Dzieci –
szczególnie te młodsze – odbierają emocje dorosłych jak lustro. Jeśli my, rodzice, jesteśmy
zestresowani, zabiegani i zdenerwowani, dziecko również to odczuje. W efekcie może stać
się rozdrażnione, płaczliwe, nadpobudliwe lub wręcz przeciwnie – wycofane.
Warto zwrócić szczególną uwagę na dzieci z różnymi trudnościami, zwłaszcza te w
spektrum autyzmu. Dla nich okres świąteczny może być wyjątkowo wymagający z takich
powodów jak: zaburzona rutyna (brak codziennego planu, przerwa w terapii, inne posiłki,
nowe miejsca), nadmiar bodźców (światła, kolędy, tłum ludzi, intensywne zapachy),
spotkania rodzinne z wieloma osobami, które chcą przytulić, zagadać czy wręczyć prezenty,
zmiany rytmu dnia i oczekiwań ze strony dorosłych („uśmiechnij się”, „podziękuj”, „usiądź
spokojnie”).
Świąteczny okres może być piękną okazją do wzmacniania więzi rodzinnych – pod
warunkiem, że zwolnimy tempo i skupimy się na tym, co naprawdę ważne. Oto kilka
praktycznych wskazówek:
1. Zadbaj o spokój emocjonalny w domu.
Dziecko uczy się przez obserwację. Jeśli zobaczy rodziców spokojnych i obecnych,
samo poczuje się bezpiecznie. Nie wszystko musi być idealne. Ważniejsze jest, by
atmosfera była życzliwa i ciepła.
2. Utrzymuj elementy codziennej rutyny.
Zwłaszcza dzieci w spektrum autyzmu lepiej funkcjonują, gdy dzień ma
przewidywalny rytm. Warto zaplanować wspólnie z dzieckiem, co się wydarzy i w
jakiej kolejności.
3. Rozmawiaj o emocjach.
Nie każdy musi przeżywać te same emocje. Warto pozwolić dziecku mówić o
zmęczeniu, złości czy lęku. Akceptacja emocji buduje poczucie bezpieczeństwa.
4. Daj dziecku przestrzeń.
Jeśli podczas świątecznych spotkań dziecko potrzebuje chwili samotności lub
odpoczynku, pozwól mu na to. Czasem kilka minut ciszy może “uratować” cały dzień.
5. Nie porównuj.
Każde dziecko przeżywa święta na swój sposób. Nie wszystkie będą śpiewać kolędy,
chętnie uczestniczyć w świątecznych spotkaniach czy cieszyć się z prezentów w ten
sam sposób – i to jest w porządku.
6. Pielęgnuj uważność i wdzięczność.
Zamiast skupiać się na rzeczach do zrobienia, spróbujmy zatrzymać się przy tym, co
dzieje się „tu i teraz”. Wspólna rozmowa, spacer, wspomnienia – to chwile, które
budują relacje na lata.
Natomiast z pedagogicznego punktu widzenia święta to doskonała okazja, by w
naturalny sposób uczyć najmłodszych współpracy, empatii, samodzielności i wdzięczności.
Nie potrzeba do tego drogich atrakcji. Najważniejsze to być razem i działać razem – w
codziennych, prostych czynnościach.
Dzieci bardzo lubią uczestniczyć w tym, co robią dorośli. Jeśli potraktujemy
przygotowania jako wspólne działanie, a nie obowiązek, nasz młody człowiek poczuje się
potrzebny i doceniony. Warto chwalić nie efekt, lecz zaangażowanie i wysiłek – to uczy, że
wspólne działanie ma wartość samo w sobie. Oto kilka przykładów:
● Małe dzieci (3–6 lat): mieszanie ciasta, lepienie pierogów, naklejanie ozdób,
ustawianie serwetek, podlewanie choinki, naklejanie kartek z imionami przy
talerzach.
● Starsze dzieci (7–10 lat): robienie listy zakupów, mierzenie składników, dekorowanie
stołu, tworzenie prostych prezentów (np. słoiczek z kakao i piankami, kartka z
odciskiem dłoni).
● Nastolatki: planowanie posiłków, wybieranie muzyki, przygotowanie playlisty
świątecznej, pomoc w pakowaniu prezentów, zrobienie rodzinnych zdjęć.
Stałe punkty dnia pomagają dziecku lepiej odnaleźć się w świątecznym czasie pełnym
zmian. Warto więc wprowadzić małe, powtarzalne rytuały, które dają dziecku poczucie
ciągłości i zakorzenienia w rodzinie:
● codzienny poranny rytuał wdzięczności – każdy mówi, za co dziś dziękuje,
● wieczorne czytanie książki lub bajki o świętach,
● wspólne słuchanie kolęd lub spokojnej muzyki,
● „świąteczny spacer wdzięczności” – rodzinne wyjście, podczas którego każdy mówi,
co najbardziej lubi w świętach,
● czas na wspomnienia – oglądanie starych zdjęć, rozmowa o dawnych świętach
rodziców lub dziadków.
Święta to idealny moment, by rozwijać kreatywność dziecka i uczyć współpracy
poprzez zabawę. Nie chodzi o perfekcję, ale o radość wspólnego działania i tworzenie
wspomnień.
Oto kilka pomysłów:
● Tworzenie ozdób choinkowych z papieru, masy solnej, guzików czy szyszek.
● Robienie kartek świątecznych dla bliskich lub sąsiadów.
● Rodzinne pieczenie pierników i wymyślanie własnych kształtów czy nazw ciastek.
● Teatrzyk świąteczny – wspólne przedstawienie z prostymi kostiumami (dzieci często
same wymyślają fabułę).
● Wspólne śpiewanie lub granie na prostych instrumentach, np. dzwonkach,
tamburynie, pianinku.
● Zabawy ruchowe po kolacji – taniec w rytm kolęd, kalambury świąteczne, „zimowe
zagadki”.
Święta to również świetny moment, by wzmacniać kompetencje emocjonalne dziecka. Aby
rozwijać samoświadomość emocjonalną, uczyć empatii i refleksji nad własnym zachowaniem
można:
● zapytać: „Co najbardziej lubisz w świętach?” lub „Czy jest coś, co cię stresuje w
święta?”,
● wspólnie nazywać emocje („Widzę, że jesteś zmęczony po spotkaniu – chcesz chwilę
odpocząć?”),
● przygotować „słoik wdzięczności” – każdego dnia wrzucać do niego karteczkę z
czymś, za co jesteśmy wdzięczni,
Ważne, by dziecko miało możliwość decydowania o drobnych sprawach – np. w czym
chce pomóc, jaką kolędę zaśpiewa, w co się ubierze. To wzmacnia jego poczucie
sprawczości i uczy podejmowania decyzji. Jeśli potrzebuje spokoju, ciszy lub zabawy w
innym pokoju – uszanujmy to. Odpoczynek to również forma uczestnictwa.
Podsumowując, święta to nie tylko czas odpoczynku, ale też cicha lekcja życia
rodzinnego. Dzieci uczą się, że najważniejsze nie są prezenty, ale relacje. Poprzez wspólne
gotowanie, rozmowy, zabawę i bliskość uczą się wdzięczności, odpowiedzialności i
współpracy. Niech te święta będą więc pełne spokoju, śmiechu, rozmów i wspólnego
działania.